Południe Warszawy to świetne miejsce dla rowerzystów. Na Ursynowie jest stosunkowo dużo ścieżek rowerowych. Można tez bardzo szybko wyjechać z miasta przez Powsin i pojeździć nad Wisłą po drogach o dobrej nawierzchni i małym natężeniu ruchu.
Przebieg trasy
(Metro Kabaty) – (ul. Wąwozowa) – (u. Relaksowa) – (ul. Nowoursynowska) – (ul. Podgrzybków) – (ul. Gąsek) – (ul. Przekorna) – Powsin – Bielawa – Okrzeszyn – Obórki – Ciszyca – Opacz – Łęg – Czernidła – Gassy – Obory – Konstancin-Jeziorna – Habdzin – Opacz – Ciszyca – Obórki – Okrzeszyn – Powsin – (powrót tą samą drogą do Metra Kabaty)
Dane wycieczki
Długość trasy: 45,9 km Charakter trasy: płaska Orientacyjny czas: 2h 30 min
Opis trasy
Wycieczkę zaczynamy przy stacji metra Kabaty. Po Kabatach poruszamy się ścieżką rowerową. Najpierw jedziemy ul. Wąwozową na zachód, w stronę ul. Relaksowej. Na końcu Wąwozowej skręcamy w prawo (na południe) i kontynuujemy przejazd aż do skrzyżowania z Kabacką i skręcamy w lewo. Dojeżdżamy do Nowoursynowskiej, tutaj kończy się ścieżka rowerowa. Skręcamy w prawo, i po 50 metrach w lewo. Dojeżdżamy do ul. Podgrzybków. Jest tu ostry zjazd w dół. Uwaga, bo można się rozpędzić do 50 km/h, ale zjazd szybko się kończy skrzyżowaniem. Tym skrótem jeździ dużo samochodów, więc należy zachować ostrożność.
Jesteśmy na ulicy Gąsek, która prowadzi wzdłuż wschodniej granicy Lasku Kabackiego. Jedziemy tą drogą aż do skrzyżowania. Uwaga, bo wyjeżdżamy z drogi podporządkowanej, a główną wiele samochodów dojeżdża do Parku Kultury w Powsinie. My skręcamy w lewo, w ul. Przekorną.
Ul. Przekorną jedziemy prosto przez skrzyżowanie i tak dojeżdżamy do centrum Powsina. Skręcamy w prawo, w ul. Przyczółkową. Po prawej miniemy kościół. Po kilkuset metrach, za cmentarzem, skręcamy w lewo. Po chwili mijamy znak informacyjny, że wyjechaliśmy już z Warszawy. Hura! 5 km i jesteśmy poza Warszawą
.
Po lewej stronie będziemy widzieli pola, które ciągną się aż do Okrzeszyna. My dojeżdżamy do Bielawy i tam skręcamy na dwóch kolejnych krzyżówkach w lewo (uwaga, bo na pierwszej musimy ustąpić pierwszeństwa, a jest kiepska widoczność).
Do Okrzeszyna jedziemy, mając po obydwu stronach łąki i pola. Jeżeli będziecie mieli szczęście, to możecie spotkać sarny, które czasem przychodzą tutaj na popas.
Na początku Okrzeszyna skręcamy w prawo, przejeżdżamy przez tory i dalej prosto, aż do mostku nad rzeką. Dalej droga asfaltowa prowadzi do Ciszycy. Możemy jechać albo asfaltem, albo wałem przeciwpowodziowym, który biegnie wzdłuż drogi. Wałem jedzie się wprawdzie wolniej, ale mamy ładny widok na Wisłę i rezerwat Wyspy Świderskie.
W Ciszycy droga asfaltowa odbija od wałów i prowadzi na zachód. My jedziemy asfaltem. Droga jest tu nowa, więc bardzo równa i “szybka”. Jedziemy nią aż do Opaczy. W tej miejscowości będziemy jechali wzdłuż jeziorka. Natomiast za miejscowością skręcamy w lewo i jedziemy do miejscowości Łęg, następnie przez Czernidła dojeżdżamy do Gass. W Gassach możemy dojechać do końca drogi, która kończy się krótkim wałem nad Wisłą. W pogodne dni przyjeżdża tutaj dużo osób popatrzeć na Wisłę. Roztacza się stąd też piękny widok na wspomniany już wcześniej rezerwat Wysp Świderskich. Krążą też plotki, że wkrótce uruchomiony zostanie prom w tym miejscu na drugą stronę rzeki. Byłaby to świetna informacja dla osób, które chciałyby pojeździć również na prawym brzegu rzeki.
Z Gass wyjeżdżamy drogą, która skręca w lewo za przystankiem autobusowym. Czeka nas dłuuuga prosta przez pola. Zanim dojedziemy do Obór, przejedziemy przez mały las. Jest to fragment Rezerwatu krajobrazowego Skarpa Oborska. Jest to teren bagnisty. Po obfitych deszczach las bywa zalany, co tworzy nie lada widoczek.
Za laskiem zaczynają się Obory. My jedziemy cały czas prosto. Aby dojechać do Konstancina, musimy się wspiąć około 100 metrowym podjazdem na skarpę. Do centrum dojeżdżamy ul. Literatów, skręcamy w lewo, w ulicę Mickiewicza. Dojeżdżamy do głównej drogi prowadzącej z Góry Kalwarii do Warszawy. Na tym skrzyżowaniu skręcamy w prawo, w ul. Wilanowską, a na rondzie w prawo, w kierunku Ciszycy. Będziemy jechali teraz Aleją Wojska Polskiego. Na samym końcu miasta, po lewej stronie nad jeziorkiem będziemy mieli piękny widok na Warszawskie zakłady Papiernicze.
Asfaltowa droga będzie nas prowadziła w stronę Ciszycy. Zanim do niej dojedziemy, miniemy Habdzin, a następnie dobrze już nam znaną Opacz. Wracamy tą samą drogą, którą jechaliśmy wcześniej i dojeżdżamy do Okrzeszyna. Tutaj możemy albo wracać znaną już nam drogą do Powsina (w lewo) albo zrobić małą pętlę przez Okrzeszyn (skręcić w prawo).
Droga w prawo prowadzi przez Okrzeszyn. 1,5 km dalej za miejscowością po lewej stronie zobaczymy niewielkie Jezioro Lisowskie, wiosną i latem chętnie odwiedzane przez wędkarzy. Ul. Rosochata doprowadzi nas z powrotem do Powsina. Na skrzyżowaniu z główną drogą (koło placu zabaw) skręcamy w lewo. Jedziemy do skrzyżowania i na nim skręcamy w prawo. Jest to dobrze nam znana droga, którą jechaliśmy wcześniej. Tą samą trasą wracamy do Metra Kabaty.
Poniżej zamieszczam ślad GPS tej trasy.

